piątek, 2 stycznia 2009

Quretaro

Mogłabym przepisać z przewodnika co tutaj jest i powiedzieć, że bateria w aparacie mi się rozładowała, ale nie będę kłamać :P Z Queretaro pamiętam akwedukt, obiad i imprezę, bo tylko tyle tam widziałam. Byliśmy przejazdem i nie było czasu na zwiedzanie.

No ale jak już coś widzieć, to coś porządnego. Akwedukt (Los Arcos) jest największym na świecie. Składa się z 74 przęseł o wysokości do 23 m i ma 8 km długości.



Widok z tarasu, na którym jedliśmy obiad, podczas którego dwóch kelnerów się na mnie rzuciło, ponieważ parasol nie zasłaniał odpowiednio słońca tz. nie miałam cienia na ramieniu ;)



Z Luisem, który był niższy ode mnie o połowę głowy ;)



Książę Francisco



Książę Luis

Brak komentarzy: